wtorek, 14 czerwca 2011

Summer fun

 Zdjęcia były robione z myślą o jednym z konkursów u Lumpexoholiczki. Niestety, nie udało mi się go wygrać. Jednak mówi się trudno i próbuje się dalej :)

Ps. Nim się spostrzegłam, blog przekroczył magiczną liczbę 1000 odwiedzin. Niby mało, ale nie wiecie, ile to dla mnie znaczy. Mam ogromną radochę!










clothes: SH
hat: local shop
shoes: inherited
bracelet: self-made

10 komentarzy:

  1. bardzo wesołe i pozytywne fotki skróciłabym jednak odrobinę spodnie

    zapraszam na nowy post do siebie
    myonlyspotlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny blog ♥
    mogę mieć do cb prośbę ?.
    dodałabyś się u mnie na blogu do obserwatorów ?.
    to dla mnie bardzo ważne, byłabym ci strasznie wdzięczna z tego powodu i jak chcesz też bym się dodała ;DD
    wybacz mi za ten spam ;**
    mój blog -> ♥ POPPY ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że może nie powinienem pisać - bo nie jesteśmy rówieśnikami, ale ślicznie :)
    Więcej takich sesji z uśmiechem i tym czymś bijące do ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja ;] Podobają mi się bardzo stylizacje w takich pozytywnych kolorach ;]

    pozdrawiam
    http://amazing-and-crazy-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. genialnie! Zakochałam się w tych kolorach <3
    a Twój uśmiech i Twoje maksymalnie dziewczęce, falowane włosy dodatkowo dodają im uroku.

    Czekam na więcej takich zdjęć!

    Oczywiście dodaję do obserwowanych

    chocarome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne połączenie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ah love this look. the pants & bracelet are my fave!! <3 EverRubyGirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. genialny zestaw, tyle kolorów, wygląda jak zdjęty z jakiejś modelki wielkiego projektanta ;)

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.