poniedziałek, 26 marca 2012

Feelin' good

Ogłaszam wszem i wobec - nawiedziła mnie w końcu wena do nauki! I energia do wszystkiego. Chce mi się śpiewać 'feeling good' w wykonaniu Michaela Buble. A mówiąc o MB muszę stwierdzić, że jego muzyka jest bardzo inspirująca, ostatnimi czasy słucham jej na okrągło. Kojarzy mi z potańcówkami z lat 20., kiedy kobiety ubierały frędzlowe sukienki, piórzaste opaski i tańczyły swinga. Aż mi nogi same tupią pod biurkiem!

English translation below





sukienka: vintage
torebka: second hand
szpilki: allegro
skarpetki: lokalny sklep
leonki: allegro
pierścionki: katherine.pl

I announce to all - luck hit men and I have strenght to learn! And energy to everything. I want to sing "Feeling Good" performed by Michael Buble. And speaking of MB I must say that his music is very inspiring, last time I listen to it over and over. It reminds me of dances from the 20s, when women dressed in frills dresses, feathery bands and dance swing. And now my legs are stepping down under the desk!

65 komentarzy:

  1. wygladasz super, oldschool max :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niczym hrabia albo jakaś burżuazja! :) Hehe. ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądasz jak księżniczka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny zestaw, bardzo ci do twarzy. Mi w szczególności pdoba się torebka :)
    Pozdrawiam i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Michaela i uwielbiam Twoją sukienkę! ślicznie! tak niespotykanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Kochana! :* Nie ma czego zazdrościć, ja już mam czasami dość Krakowa, jestem tam codziennie, bo dojeżdżam na studia. Ślicznie wyglądasz, bardzo oryginalnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. odważnie z tymi skarpetkami :) ja się chyba nigdy nie odważę :P

    OdpowiedzUsuń
  8. sliczny zestaw & kolorek paznokci :)
    xxo

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodziusio wyglądasz ; ) Uwielbiam połączenie takich fajnych skarpetek z szpilkami ; )
    A co do notki to aż człowiek chciałby się cofnąć w te lata, coś cudownego ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ooooooooo jakie słodkie skarpetki <3 ślicznie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny, uroczy zestaw! takie stylizacje do Ciebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I love your dress.it is so sweet.the frilly
    white socks are adorable on you.I hope everyone
    loved you in this

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny outfit! Torebka podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A tak jak zwykle, pięknie wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, jakie słodkie skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. urocze są skarpeteczki i ta vintage torebka., całość tak wiosenna, leciutka. bardzo mi się podoba!

    Pozdrawiam
    Lona z bloga Bless the Mess
    http://lenalona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega dziewczęco! :) ps. torebka cudo! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. cudownie!:)
    jestem Tobą zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach w tym wykonaniu jesteś po prostu jak wehikuł czasu! :)
    Lenonki, skarpetki do pantofli i ta fenomenalna sukienka, już nawet nie wspominając o kuferku!
    Istna rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękna sukienka. Skąd dokładnie? :) <3

    PS: jak ludzie którymi sie otaczasz na codzien, przechodnie reaguja na takie zestawy? :) z chęcia się dowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reakcje są różne, zależne od miasta. W mojej rodzinnej miejscowości, która jest dosyć mała (12000 mieszkańców) raczej się na mnie GAPIĄ, bo zwykłym patrzeniem tego nazwać nie można. Ale zazwyczaj jest to takie gapienie się z uśmiechem, są ciekawi, wyczuwam od nich entuzjazm. A w Szczecinie to już inaczej, tutaj ma się większą swobodę, wiadomo - anonimowość robi swoje. Wydaje mi się, że po prostu ginę w tłumie i raczej nikt na to nie zwraca uwagi :)

      A na sukience sprawdzę metkę jak tylko wrócę do domu i napiszę (zdjęcia robiłam w weekend i jej nie zabrałam...) A miałam o tym pamiętać! Yhhh :)

      Usuń
  21. oddaj mi sukienkę <3 jak Ci się znudzi chętnie przygarnę, jest idealna! <333333333

    OdpowiedzUsuń
  22. Wonderful look dear! *.* KATEFP

    OdpowiedzUsuń
  23. skarpetki z bucikami uroczo wyglądają :) no i zakochałam się w tej torebce ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. dziękuję Ci bardzo ;* sama zrobiłam. Piękne torebka, sh ma swoje zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetna sukienka! i bardzo fajnie wyglądają szpilki włożone do skarpetek- wyglądasz uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śliczna sukienka
      Połączenie szpilek i skarpetek jest rewelacyjne.

      Usuń
  26. heh teraz ja czekam aż mnie weźmie wena do nauki;)

    śliczna stylizacja;) jak zawsze zresztą u Ciebie;)

    ps. u mnie nowa notka;)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak ślicznie, a skarpetki boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie niestety owa wena opuściła, mam totalnego lenia do wszystko -.- Nic mi się nie chce.
    Sukienka jakoś kojarzy mi się ze średniowieczem :) Szpileczki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. fajnie wyglądasz:) bardzo ciekawa ta sukienka

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie to myślałam, że to płaszczyk ;) Wszystko razem bardzo w fajny sposób połączyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ale słodko wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mega uroczo! Juz dawno nie widziałam tak kobiecego zestawu :D Przypomniała mi się od razu Alicja z Krainy czarów. Skarpetki są cudowne, sukienka, ah! Wszystko! No i do tego masz takie wspaniałe włosy :D Duży plus !

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Post skasowałam, ale komentarze o dziwo zostały w pamięci bloggera i dalej mogę je czytać :). Jeszcze raz dziękuję za dobre słowa! :*

    OdpowiedzUsuń
  34. ale sliczna kiecusie wytrzasnelas!! wygladasz jak ala dziewczynka! bosko :) i buty- I love!

    OdpowiedzUsuń
  35. O jak uroczo, podoba mi się, naprawdę dziewczęco i z klasą :)

    OdpowiedzUsuń
  36. wszystko super, ale mi (chyba jako jedynej) nie podobają się te skarpetki. wiadomo, każdy może mieć swój styl, ale mi się to gryzie razem. co innego zakolanówki i szpilki - to jest połączenie idealne jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oby ta chęć do nauki Cię nie opuściła :D

    http://fotografia-malenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie wyglądasz ;)
    Bardzo ładna torebka.

    OdpowiedzUsuń
  39. dawno nie zaglądałam, ale widzę że Ty jak zawsze wyglądasz kwitnąco! :)

    ślicznie! buźki ;*

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz jestem na twoim blogu i strasznie mi sie podoba!

    www.chic-lux.com

    OdpowiedzUsuń
  41. chcę takie skarpetki <3<3 nie mogę nigdzie znaleźć..(w normalnej cenie oczywiście;O); całość super, wszystko świetnie dopasowane, sukienka śliczna;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajna torebka i ciekawa sukienka :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Buty + skarpetki = REWELACJA !! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. torebkę masz świetną :)
    Pozdrawiam Julka :)

    OdpowiedzUsuń
  45. JAKI GENIALNY WZOREK NA SUKIENCE ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Hehe, ja właśnie u siebie napisałam coś wręcz przeciwnego! Oddaj mi więc proszę troszkę Twojej energii i chęci:p
    Boska torebka!

    OdpowiedzUsuń
  47. pięknie wyglądasz!
    podoba mi się Twój blog:) poobserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń
  48. butki cudo! pierścionki też <3

    zapraszam do mnie :)

    nowiusieńki blog, rozkręcam dopiero :)



    http://visnafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. hah! W tej sukience przypominasz mi księżniczkę :D
    Zapraszam do mnie
    www.lacipriacompatta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. I loved as much as you will receive carried out right here.
    The sketch is attractive, your authored subject matter stylish.
    nonetheless, you command get got an shakiness over that you wish
    be delivering the following. unwell unquestionably come further formerly again since exactly the same nearly very often inside
    case you shield this increase.

    Also visit my webpage; 123accounting.co.za

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.