poniedziałek, 18 czerwca 2012

White boots? No way!

U nas w Polsce białe buty - a zwłaszcza kozaki - są raczej omijane szerokim łukiem. Chyba każdy z Was wie, o czym mówię i z czym nam się takie buty kojarzą :) Ja jednak lubię wychodzić poza utarte schematy. W końcu białe kozaki mogą wyglądać całkiem dziewczęco - wszystko zależy od materiału, kroju, obcasa, wzoru. 







sukienka: sh
buty: allegro (aperto17)
okulary: sklep nad morzem
bransoletka biała: Romantica
bransoletka z kwiatkiem: moje handmade

Here in Poland, white shoes - especially boots - they are rather avoided. I think all Poles know what I mean and with who we associate those shoes :) But I like to go beyond common schemes. Finally, white boots can look quite girly - it all depends on the material, cut, heel, pattern.

46 komentarzy:

  1. Piekne, azurowe botki wyczailas! w ubieglym roku widzialam takie w kolorze jasniutkiego bezu, do dzis zaluje, ze nie kupilam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawie si e prezentują te butki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bransoletka bardzo mi się podoba. :)
    Ja też jestem uprzedzona do białych butów. ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Buty jakoś do mnie nie przemawiają, ale sukienka jest świetna!
    F.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja tu dawno nie zaglądałem! ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odłóż okulary, weź czerwoną szminkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, chętnie, tylko wtedy na każdym zdjęciu będę mieć zamknięte oczy, albo jakiś inny grymas ;))

      Usuń
  7. Fajnie, w marynarskim stylu :) do białych butów nie mogę się jakoś przekonać... Śliczne dodatki i piękny Twój uśmiech! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna sukienka :)
    Buty również :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nooo w takim wydaniu wygladaja spoko ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna ta sukienka :> !!

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam ostatnio dziewczynę na mieście w identycznych, koronkowych butach, tyle, że ona połączyła je z krótkimi spodenkami, Ty wyglądasz zdecydowanie lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tak, moje posty były troszkę "przedawnione"- jakoś ostatnio brak mi czasu na cokolwiek. ale po ostatnim egzaminie (to już jutro) wezmę się porządnie za bloga! ;)

    kozaczki tego typu to całkiem inna sprawa! Świetne są! Stylizacja ma swój urok-taka marynarska i dziewczęca... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. te kozaki mi się podobają, ale jeśli chodzi o te stereotypy to raczej mi się źle kojarzą kozaki białe, na obcasie i ze skóry haha :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nice blog :) i like the post! wanna look on my blog? would be happy bout it :** xxx

    OdpowiedzUsuń
  15. dziś widziałam kobietę w takich kozaczkach i nie umiałam oderwać wzroku ;d pięknie wygladasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. takie kozacki są świetne, a twoje ładnie pasują do stylizacji. nie było Ci gorąco w sukience?
    * usunęłam starego bloga i prowadzę nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. brawo za odwagę! ja bym ich nie kupiła nigdy w życiu, ale białe sandałki czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. swietnie wygladasz, prowadzisz bardzo ciekawego bloga;* dlatego też obserwuję i liczę na to samo;*
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. wow! Fajne są, chyba nie było w nich ciepło, ze względu na materiał;) Ale gdyby to były botki..to podobałoby mi się chyba jeszcze bardziej!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. całkiem zgrabne te buciki! nie spodziewałam się że moga tak ciekawie wygldać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie jakoś one do siebie nie przekonują:))

    OdpowiedzUsuń
  22. uuu wygladasz swietnie :) moje ulubione kolory, co prawda kozakow bialych bym chyba nie zalozyla:D ale dla Ciebie szacunek za odwage :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim zdaniem te buty są bardzo ciekawe, a wszystko dzięki temu, że wyglądają na zrobione z koronki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. sympatyczny kostiumik ;) ja jednak nie potrafię wyzbyć się stereotypowego myslenia o białych kozaczkach xd

    OdpowiedzUsuń
  25. całość bardzo ładna ale buty hmm nie ubrałabym takich :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygladasz genialnie a buty rewelacyjne ! :))
    Pozdrawiam, Klaudia ;)
    Zapraszam na mojego bloga na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Twoje kozaki ładne, jednak ja uznaję tylko białe szpilki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No wyglądają naprawdę dobrze!:D Nie spodziewałam się, że kiedyś pochwalę białe kozaki :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze białych kozaczków unikałam jak ognia, ale Tobie udało się je zestawić z pomysłem, gratuluję! Sukienka też jest super, dziwię się,że w second-handzie można znaleźć takie cudo!
    pozdrawiam, spoon-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. stereotypy często okazują się być mylące, a te buciki są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. rzeczywiście!;) al Twoje całkowicie nie wyglądają jak te białe kozaczki;)
    ładne okulary!

    OdpowiedzUsuń
  32. ciekawe buty, podziwiam Cię za odwagę, bo ja bym się na nie nie zdecydowała; D

    OdpowiedzUsuń
  33. nienawidzę białych kozaków, ale te są wyjątkowo ładne, jednak wybrałabym do nich inną sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ładna biżuteria :) gratuluję odwagi założenia takich butów ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. w takim zestawieni nikt chyba nie pomyśli o białych kozakach jako tandetnych;) Sukienka jest świetna! Bardzo, bardzo mi sie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  36. masz fajny własny styl! to się ceni! dodaje do obserwowanych by mieć na Ciebie oko:) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie jestem jakoś dalej przekonana do białych butów.. sukienka jest za to bardzo ciekawa, chciałabym zobaczyć jak wyglądałaby w mniejszym rozmiarze, masz dobrą figurę, także szkoda to maskować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.