sobota, 2 lutego 2013

Magic of smile

Jak już zdążyliście zauważyć, uśmiech to dla mnie podstawa. Towarzyszy mi zawsze i wszędzie: na ulicy, gdy mijam obcych ludzi, gdy kupuję bilet w kasie, gdy się wspominam dobre czasy, gdy patrzę na siebie w lustrze, gdy widzę zakochaną parę, gdy kupuję sobie nową parę butów, gdy na dworze świeci słońce. Jest moją manifestacją szczęścia, które czuję wewnątrz siebie. Moim podziękowaniem za tyle dobrych rzeczy, które mnie spotyka.
Co więc z ludźmi, którzy na mój uśmiech odpowiadają ponurą miną? Czy nie mają powodu do szczęścia? A może się czepiam - w końcu widzę ich często raz w życiu. W takim razie co z faktem, że pomijając obcych 'jednokrotnego spotkania', często Ci, których spotykam wielokrotnie, są również nieuśmiechnięci? 
Staram się to zrozumieć, ale nie potrafię. Czyżby tacy ludzie bali się, że zostaną wyśmiani, wzgardzeni, odrzuceni? Że wyjdą na szaleńców? A może zwykłe ludzkie ciepło, które uśmiech przekazuje, to dla nich zbyt duża poufałość wobec obcej osoby?
Uśmiech ma magiczną moc. Nie tylko 'oszukuje' nasz organizm i powoduje wyzwalanie endorfin, sprawia, że ludzie stają się wobec nas życzliwi, ale także może poprawić komuś dzień. Nie bójcie się uśmiechać! :-)












spodnie: sh
sweter: ?
płaszczyk: sh
buty: Merg.pl
kapelusz: sklep nad morzem
zegarek: lokalny sklep
kolczyki: katherine.pl

73 komentarze:

  1. Masz racje, uśmiech ma ogromna moc ;)
    Spodnie i bury są genialne *-*
    Stylizacja w 100% w moim stylu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaszczyk z SH rewelacyjny!
    Buziaki
    H A L L O W K A A

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie wyglądasz;) Zazdroszczę Ci włosów niemiłosiernie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym się od razu do Ciebie uśmiechnęła, jakbym Cię zobaczyła na ulicy, bo jesteś taka pozytywna i.. słodka! :) Choć nie mam tak pięknego uśmiechu, jak Twój staram się również zarażać ludzi dobrym humorem, oczywiście, gdy taki posiadam. :D Pięknie Ci w kapeluszach! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładnie wyglądasz :)

    buziaki :* :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydajesz się być tak ciepłą i wspaniałą osóbką, że po prostu MUSIAŁAM zaobserwować Twój blog żeby być z Tobą na bieżąco. Świetne stylizacje, najchętniej zabrałabym Cię na mega klimatyczną sesje zdjęciową :)
    http://rainy-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam taki styl. I uwielbiam uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kazdy z nas powinien jak najczęściej sie uśmiechać!!! Wtedy świat jest piekniejszy!!!
    Świetny kapelusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny uśmiech! cudowny melonik! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. cudo!

    a u mnie post w nowościami z SH ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. oczywiście olejowanie stoi u mnie na pierwszym miejscu, ale używanie masek od czasu do czasu nie zaszkodzi. bardzo fajny blog i rewelacyjne stylizacje, obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne jeansy :0
    super wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie wyglądasz , buty śliczne i sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie wygladasz + sliczne wloski!!

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie wyglądasz, śliczne masz buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak zawsze usmiechnieta-super;) i te piekne wlosy:)

    zapraszam do mnie na KONKURS jeżeli masz ochotę;)

    http://www.vixen1990.blogspot.com/2013/01/konkurs-z-cyrkonia-fashion.html

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny masz ten płaszczyk, przygarnęłabym taki ciutkę duższy ♥
    buciki są piękne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz rację - za mało uśmiechu na ulicach! Bardzo dużo ludzi jest ponurych :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny set!!!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę Ci tego optymistycznego podejścia do każdej sfery życia :) Ja staram się pochodzić do wszystkiego z pozytywnym nastawieniem, jednak często są takie sytuacje, że po prostu się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowny płaszcz i ten kapelusz :D Na maksa mi się podoba! Sama bym się tak ubrała, te buty mają świetny obcas, taki oryginalny, trochę oldschoolowy :) ja tam zawsze mam smajla na buzi!

    OdpowiedzUsuń
  22. Uśmiechem można zmienić czyjś dzień :)
    Jesteś bardzo pozytywna i motywujesz :D
    Pozdrawiam,
    streetofjellies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. jestes stworzona do kapeluszy <3

    OdpowiedzUsuń
  24. wyglądasz prześlicznie w tym kapeluszu <3

    OdpowiedzUsuń
  25. W tym co napisałaś jest dużo prawda. Ja na przykład zawsze się uśmiecham, jak tutaj wchodzę i widzę zdjęcie, na którym jesteś uśmiechnięta od ucha do ucha :) Powodów do nieuśmiechania się może być sporo, może ktoś tak bardzo dba o swój wygląd, że boi się zmarszczek? Zabawny powód, ale możliwy, bo są ludzie tak zadufani w sobie, że nawet nie dostrzegają innych. Może ktoś wstydzi się swojego uzębienia, albo boi się, że uśmiech spowoduje, że cali się otworzą, albo po prostu ludzie boją się, że ktoś nie odwzajemni ich uśmiechu i dlatego się nie uśmiechają ;) Temat rzeka, bo to czysta psychologia, każdy przypadek należałoby rozpatrywać indywidualnie. Jeśli chodzi o mnie to staram się uśmiechać, ale gdy się nie uśmiecham, to chyba oznacza, że boję się że ktoś mojego uśmiechu nie odwzajemni... :P
    Co do zestawu to świetny, uwielbiam te spodnie! ;**

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj tak, uśmiech to zdecydowanie Twój znak rozpoznawczy!:) Przydałabyś się w warszawskim metrze hihi:>:P
    Kurtka jest rewelacyjna, właśnie czegoś takiego szukam!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak trzymać! Aż miło się ogląda radosne zdjęcia :) bardzo fajny sweter :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fantastyczna stylizacja przepełniona radością :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  29. you are adorable and you ROCK! i love your sense of style.

    i am so so excited to follow your blog and i hope you follow back so we can stay in touch

    OdpowiedzUsuń
  30. Włosy, włosy zazdroszczę ♥ jesteś stworzona do kapeluszy, fantastycznie się w nich prezentujesz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Podobnie jak Ty, nie rozumiem ludzi którzy na uśmiech odpowiadają niefajną miną. Jeśli o mnie chodzi, to lubię gdy ktoś na ulicy się do mnie uśmiechnie. Zawsze odpowiadam tym samym i nigdy nie patrzę na kogoś z wyrazem twarzy "Boże, jaki idiota... Śmieje się nie wiadomo po co" ;).

    OdpowiedzUsuń
  32. Płaszczyk i spodnie bezbłędne :))

    OdpowiedzUsuń
  33. love your outfit! by the way, you have amazing hair!
    I just found out your blog but I am loving your style so I am definitely keeping an eye on you!

    Drawing Dreaming

    OdpowiedzUsuń
  34. tak prosto a tak mnie zachwyciło ! idealnie pasuje do ciebie ten outfit

    OdpowiedzUsuń
  35. Jesteś piękna ! Bardzo przypadły mi do gustu twoje spodnie !

    BUZIAKI
    Lille fashion

    OdpowiedzUsuń
  36. ja mam zaciesz na mordce 24 h na dobe;p
    śliczny sweterek;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Podoba mi się nowy wygląd Twojego bloga :)
    Extra jeansy!:* :)

    OdpowiedzUsuń
  38. masz prześliczne włosy!
    a buty bym Ci skradła:)
    pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
  39. Uśmiechajmy się ! Uśmiech to podstawa, to największa ozdoba i piękno kobiety ;D A Ty nie rezygnuj z niego nigdy bo wyglądasz pięknie !
    pozdrawiam, loczku :D

    OdpowiedzUsuń
  40. uśmiech jest nie zwykle ważny

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale masz fajny ten płaszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. słyszałam, że uśmiech to najlepszy prezent jaki możemy ofiarować drugiej osobie :) Dziękuję za miłe słowa na moim blogu, brwi robię sobie sama :) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  43. piekne masz wlosy a w tym kapelusiku wygladasz rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  44. Znakomite spodnie i plaszczyk kochana. Ślicznie masz loczki

    OdpowiedzUsuń
  45. Uśmiechaj się jak najwięcej:) Śliczna jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczne masz włosy ! :>
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Love your jacket! u look so pretty :)
    kisses

    Mónica <3
    lookatmonica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. kurtka bardzo fajna;)!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  49. Oj ja też... :)
    H A L L O W K A A

    OdpowiedzUsuń
  50. Pozytywna z Ciebie dziewczyna, bez dwóch zdań;) Dziki za odwiedziny;D

    OdpowiedzUsuń
  51. Ile ja bym dała, żeby moje włosy łaskawie "odczepiły" się trochę od głowy a nie leżały jak ulizane jakimś klajstrem.... Zazdroszczę!
    Buty mistrz.
    Wracam do blogosfery i do obserwowania jak dawniej :)

    OdpowiedzUsuń
  52. ale pięknie wyglądasz!:)
    buty i płaszczyk -genialne!

    OdpowiedzUsuń
  53. Uśmiechnięta i jak zawsze śliczna :)!

    OdpowiedzUsuń
  54. świetny set i cudowny uśmiech <3 !

    OdpowiedzUsuń
  55. Swietna kurtka...bardzo fajnie...usmiech to podstawa;-)
    Buziaki ewa

    OdpowiedzUsuń
  56. śliczny płaszczyk i buciki!

    OdpowiedzUsuń
  57. Masz rację, uśmiech niesie ze sobą potężną moc... o ile ten uśmiech jest szczery, a nie jest przykrywką. "Podziwiam" ludzi, którzy robią dobrą minę do złej gry, przygryzając zęby i udając, że wszystko jest okej. Ja był tak nie potrafiła, bo wydaje mi się, że momentami trzeba dać upust swoim emocjom. Wracając jednak do uśmiechu, to zauważyłam, że dużo bardziej wolę towarzystwo ludzi uśmiechniętych, pozytywnie nastawionych do życia, niż osób, które wiecznie narzekają czy doszukują się problemów na siłę. Trzeba czerpać z życia pełnymi garściami i cieszyć się tym, co jest, a co więcej... afiszować się tym! <333 W uśmiechu każdemu do twarzy, czego jesteś doskonałym przykładem! ;*
    Pięknie wyglądasz! Niby taka prosta stylizacja, ale całkowicie Twoja... Uwielbiam Twoje włosy oraz Twoje kapelusze! Świetny sweterek, obcasy i kolczyki! Pozdrawiam z mroźnej i zaśnieżonej Małopolski! Proszę, oddaj mi taką pogodę, jaka panuje na Twoich zdjęciach! ;*;*;*

    OdpowiedzUsuń
  58. Spodnie świetnie się zgrały z butami!!!

    OdpowiedzUsuń
  59. bardzo lubię spodnie typu boyfriend i podoba mi się dół :) górę bym pewnie zmieniła ale naprawdę fajnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.