wtorek, 18 czerwca 2013

Changes are coming

Mało kto lubi zmiany. Często wynika to z faktu, że przywykliśmy do dotychczasowej sytuacji, znamy ją dobrze i nie musimy się wysilać, aby coś odkrywać na nowo = jesteśmy leniwi. Lub, co gorsza, obawiamy się jakichkolwiek modyfikacji i to właśnie strach blokuje nasze chęci. Sparaliżowani lękiem postanawiamy się nie wychylać i nadal płynąć z prądem. Czujemy się bezpiecznie. Jednak czasami przychodzi moment, gdy zmiana jest nieunikniona, a jedyny wybór, jaki nam pozostaje to a) bezskutecznie się jej opierać lub b) zaakceptować aktualny stan rzeczy.
Ja założyłam sobie, że zmiany - choć często diametralne - są czymś dobrym w naszym życiu. Sprawiają, że wzbogaca się nasze doświadczenie i możemy się rozwijać. Nie popadamy w rutynę. Szukamy rozwiązań i alternatyw, wysilamy szare komórki i stajemy się kreatywni. 
Niekiedy zmiana to tak naprawdę wywrócenie całego naszego świata do góry nogami. Jednak skąd wiesz, że ta strona, do której się przyzwyczaiłeś, jest lepsza od tej, która cię czeka?*
Ta refleksja naszła mnie w trakcie całego zamieszania z likwidacją Google Reader, czyli popularnego programu do zarządzania obserwowanymi blogami. Może to i lepiej? Uznałam, że będzie to swojego rodzaju oczyszczenie - zarówno dla mojego bloga, jak i dla całej blogosfery. Moim zdaniem to dobra okazja, aby zastanowić się, czy chcemy kogoś obserwować, bo jest naszą inspiracją czy tylko dlatego, aby on odwdzięczył się tym samym. 
*Elif Şafak - Czterdzieści zasad miłości

Teraz pamiętając, że nie uznaję zasady 'obserwacja za obserwację', sami zadecydujcie, czy chcecie mieć mnie na swojej liście bloglovin' :-) Odnośnik poniżej.

Follow on Bloglovin









bluzka: h&m
spodenki: allegro
koturny: Boti
okulary: allegro
bransoletka: Diva
kolczyki: katherine.pl

45 komentarzy:

  1. zmiany zawsze są potrzebne :) + świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. super!
    wprowadzasz od rana pozytywna energie :)
    fajna i ciekawa stylizacja
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście coś w tym jest...można zrobić porządek na swojej liście czytelniczej ; odpadnie też mnóstwo blogów, które już nie istnieją:)
    miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie zmiany są czasem potrzebne :)) Ale ja bym się zapłakała, gdyby zniknęła moja lista czytelnicza... Również nie rozumiem osób, które obserwują i pozostawiają komentarze oczekując na wdzięczność. Robimy to, ponieważ tak chcemy i już, choć miło jest zostać zauważonym. Ale o wiele milsze jest otrzymywanie komentarzy od osób, które naprawdę są zainteresowane, tym co robimy :))
    Trzymam za Twoje zmiany kciuki i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny top i jakie ładne nóżki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądasz :) urocza bluzeczka!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też założyłam ostatnio konto na bloglovin :) w końcu się przekonałam :) uważam, że zmiany często wychodzą właśnie na dobre!

    OdpowiedzUsuń
  8. oo spodenki z motywem USA! chyba nigdy mi się nie znudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami dobrze jest coś zmienić, i nie ważne czy to będzie duża czy też mała zmiana. Jaka by nie była, to myślę, że i tak wyjdzie nam na dobre :) U mnie wielkim krokiem było przeniesienie się z synkiem do UK i szczerze? na prawdę wyszło nam to na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się, że zmiany są potrzebne, aby się rozwijać.
    Świetne okulary!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Amercican girl, nigdy nie znamy przyszłości, nie wiemy co dalej na tym polega zycie

    OdpowiedzUsuń
  12. ja uwielbiam zmiany :))))

    super szorty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zmiany są dobrze, gorzej jak rujnuja życie..


    okulary <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny zestaw :D obserwujemy siebie na wzajem? http://misguidedfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. masz zgrabne i ładne nogi ;) swietne spodenki ;)zazdroszczę Ci włosów!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny zestaw na aktualne upały ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. hehe, świetne okulary :D

    Pozdr,
    VinciaXS.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądasz bajecznie! Kocham te okulary <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny outfit :) Bardzo ładnie wyglądasz :) Do twarzy Ci w tych okularach <3


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  20. z tego co ostatnio wyczytałam obserwatorzy bloga mają zostać...
    a co do zestawu świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o jak uroczo z tymi okularami :)
    świetne spodenki !

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie wyglądasz. Okulary mnie ujęły :)

    OdpowiedzUsuń
  23. uroczo wyglądasz! okularki uwielbiam<3

    OdpowiedzUsuń
  24. fajny zestaw, taki radosny ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczna bluzka i spodenki !<3
    fajny letni zestaw ;d!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bluzeczkowe love!!!! <3 Ja jestem totalnie za likwidacją gfc. Choć nie ukrywam gdy ktoś mnie dodaje to ja jego również, raczej dla odwdzięczenia się niż chęci kolekcjonowania obserwatorów. Chociaż z drugiej strony dzięki tej aplikacji zawsze było wiadomo, że na blogu, który nas interesuje (np. na Twoim) pojawiło się coś nowego :-) Aaaa niech robią co chcą :-D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ Ty śliczna jesteś. :) Piękne włosy! Stylizacja również świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. I love that top!!

    Melissa
    http://wildflwrchild.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Na pierwszy rzut oka: coś mi tutaj nie pasuje, ale przejrzałam jeszcze raz zdjęcia i wbrew pozorom bluzka stylowo zupełnie inna jak szorty fajnie współgra z nimi i wygląda ciekawie. Jednym słowek jest OK

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na post: VIOLET

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo,bardzo w moim stylu ^^ Swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  31. pięknie :) uwielbiam bluzeczki z frędzelkami <3

    OdpowiedzUsuń
  32. wow, wyglądasz fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. you look so cute :)


    Http://Fashioneiric.blogspot.com

    Coline ♡

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.