poniedziałek, 4 lipca 2011

Flower power

Niby mam wakacje i niby mam dużo czasu. Okazuje się, że jednak wszystko tak naprawdę jest na niby. Ale nie narzekam, chociaż coś się dzieje!

A jak Wam mijają wakacje? :)



clothes: second hand
shoes: allegro
jewellery: allegro

24 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się narzutka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna stylizacja, świetnie dobrałaś biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczna spódnica i pierscionek ;)
    masz piekne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny naszyjnik jak i zestaw, ja uwielbiam second hand'y :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładna spódnica:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ładnie to wszystko się prezentuje! cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie! boska spódnica i biżuteria!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko super- narzutka, spódnica, tylko butki mi się nie podobają, ale ja po prostu nie lubię tego fasonu.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny zestaw! też jestem lumpeksoholiczką, ale aż takiego szczęścia nie mam, a Twoje zestawy za niewielkie pienądze przebijają wszystko :)
    i po raz milionowy chyba powtórze za innymi komentującymi, że masz piękne włosy. Robisz coś z nimi, że tak ładnie się układają?
    będę odwiedzać, życze Ci kolejnych udanych secondhandowych zakupów :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczna z Ciebie dziewczyna, lumpexoholiczka tak jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się!
    pozdrawiam.;*

    OdpowiedzUsuń
  12. sliczny, dziewczecy zestaw. jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna stylizacja,najbardziej podoba mi się spódnica ;) Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania bloga:pinkglassseparated.blogspot.com będę Ci za to wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ta spódniczka jest tak dziewczęca i letnia, że aż mi już nie przeszkadza ten stukot deszczu o parapet :)

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.