sobota, 30 lipca 2011

Party hard

Dzisiaj set bardziej imprezowy niż poprzednie - a wszystko za sprawą tego, że wybieram się na osiemnastkę koleżanki. Tradycyjnie brązową panterkę ożywiłam złotem, do tego dodałam bazową czarną spódnicę (która jest swoją drogą strasznie wygnieciona - udawajcie, że nie widzicie :)) i platformy, które bardzo lubię ze względu na paski. 

Jak Wam się podoba?


clothes: second hand
earrings: house
bracelets: house, h&m
shoes: allegro



20 komentarzy:

  1. moznaby wyprasowac sukienke;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wyglądasz :)
    masz piękny kolorek na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny zestaw na imprezę, sama chętnie bym tak poszła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się podoba :)
    Gdybys o spódnicy nie napisała, to nawet bym nie zauważyła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wyprasuj sukienke!! jak juz cos pokazujesz to niech to nie wyglada jak psu z gardla wyciagniete.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie. Masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna biżuteria :)
    Zapraszam do mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lekki zestaw ! w sam raz na wakacyjną 18tke

    pozdrawiam,
    myonlyspotlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ślicznie wyglądasz :) tak kobieco, a buty są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  10. moglas wyprasowac ale co tam ;)
    ladne buty ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, a zgniecenia podobno modne...

    OdpowiedzUsuń
  12. masz śliczna bransoletkę :) I ta bluzeczka w panterkę, super!

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.