wtorek, 6 września 2011

Simplicity of province

Ta stylizacja kojarzy mi się ze stylem prowansalskim, być może trochę ze słynnym filmem "Ania z Zielonego Wzgórza". Prosta, biała koszula z kołnierzykiem i plisami (widzieliście ją w poprzednim poście), długa spódnica za kolano, pleciony pasek, jazzówki, skromna torebka, włosy upięte w warkocz, minimalizm dodatków = wizerunek wzorowej uczennicy. Być może to alternatywna outfitu na pierwszy dzień szkoły, , którą dodałam w poprzedniej notce. Poszłybyście tak ubrane na rozpoczęcie roku szkolnego? :)

I mała prośba do Was. Biorę udział w dwóch konkursach na stylizacje. Jeśli Wam się podobają - proszę o głosy :)
1. Konkurs stylio.pl "Zarażam kolorem" - tutaj możecie ocenić
2. Konkurs Modna Polka - stylizacja na randkę

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się mnie wspomóc :)






clothes: second hand
shoes: allegro
bag: inherited
rings: allegro

23 komentarze:

  1. Mi nieodzownie kojarzy się z Amiszami, chociaż zdaje sobie sprawę, że ubiór w tej społeczności troszkę odbiega od Twojej stylizacji. Ale cóż, takie skojarzenie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się pomysł na fryzurę.Zainspirowałaś mnie-napewno go wykorzystam:) Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Fryzura jak najbardziej mi się podoba. I ten pasek, właśnie takiego szukam i nie ma go nigdzie!

    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. spódnica jest śliczna :D
    Zapraszam do mnie :D Będzie mi miło jak wpadniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczo wyglądasz, choć cały styl kojarzy mi się ze starszą panią pomykającą do kościoła ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. fryzura piękna ale stylizacja zdecydowanie dodaje lat

    OdpowiedzUsuń
  7. siostra, ale podobno bardzo łatwo, bo czcionka już taka była do wyboru;)
    ps. konkurs trawł do wczoraj;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo oryginalnie, mi również kojarzy się to z 'Anią z Zielonego Wzgórza' : )
    Zagłosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. jazzówki i spódnica boskie!~;) świetny set na rozpoczęcie szkoły;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  10. dzieki :)
    + bardzo mi sie podoba to, co zrobilas z warkoczem <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama też ostatnio zaczęłam wplatać wstążkę w warkocz to wygląda prześlicznie ;) I chyba skuszę się na spódnicę takiej długości prezentuje się bosko! Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo oryginalnie choc wolę Cię w bardziej dziewczęcych outfitach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki słodki warkoczyk :) uroczo wyglądasz. Buty wygrywają!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dokładnie tak samo mi sie kojarzy ;P Ania z Zielonego wzgórza lub dziewczyna z katolickiej szkoły ;))

    +zapraszam ma moje rozdanie!
    drawinggpin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. fajna fryzurka ;)

    czysiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna fryzurka ;)

    czysiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawy detal na warkoczu:) masz piękne zadbane dłonie i sliczne paznokcie:) mi sie ciągle łamią:((

    OdpowiedzUsuń
  18. you look so elegant!!love the skirt!

    OdpowiedzUsuń
  19. SUPER!!
    Zapraszam na konkurs, do wygrania bony do sklepu z biżuterią http://paniaga.blogspot.com/2011/09/konkurs-bony-do-zgarniecia.html

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.