środa, 18 kwietnia 2012

Metallic trend

Niektórzy uważają, że metaliczny trend nie jest odpowiedni do noszenia na co dzień - a zwłaszcza cekiny. Historia lubi się powtarzać: przecież tak samo było z rurkami! Na początku fani dzwonów się zarzekali, że nigdy w życiu nie założą tak opinających nogę spodni. No i co? Cały świat nosi rurki.
Srebrzysta opaska albo sweter ze srebrną nitką potrafią bardzo fajnie rozświetlić zestaw, no i  uśmiech jest jakiś taki bardziej... promienisty :)

PS. Wróciłam na schodki! :D 






kurtka: denim.CO
spodnie: CheapMonday (sh)
sweter: sh
opaska i rękawki: DIY
okulary: allegro (Soul_glo)
buty: allegro

Some believe that the metallic trend is not appropriate to wear every day - and especially sequins. History repeats itself: after all, so it was with skinny jeans! At the beginning the fans of bell bottoms said that they'll never wear skinny jeans in their life. So what? The whole world is wearing them. Silver band or sweater with silver thread can light up every set, and the smile is a more ... radial :) 
PS. I went back up to the stairs! : D

51 komentarzy:

  1. Odpowiedzi

    1. Trafiłam przypadkiem, ale coś myślę,że zostanę tu na dłużej;-)

      Przy okazji zapraszam do oceny moich wypocin i na konkurs, można wygrać m.in.
      srebrną bransoletkę Apart

      KLIK KLIK KLIK
      KLIK KLIK KLIK

      Usuń
  2. opaska i rękawy bluzki ah boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie wygląda to ekstra. Nie jest przekombinowane. Cały strój jest skromny i delikatny, więc możesz w takim razie poszaleć z cekinami. Nie wygląda to w żaden sposób ani śmiesznie ani teatralnie. Na prawdę bardzo dobrze to rozegrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna jest ta stylizacja! Bardzo mi sie podoba, Blog także ciekawy i fajnie prowadzony. :)

    zapraszam również do mnie: www.annmac.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie baardzo ;) świetne koturny i masz śliczne loczki ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie wyglądasz;) fajna opaska i okularki;)

    OdpowiedzUsuń
  7. twoj usmiech bez wzgledu na dodatki jest promienisty :) bardzo fajna stylizacja, teraz jest taka dowolnosc trendow, ze mozna wybierac do woli- rowniez cekiny! I to lubie w modzie :) widze, mamy podobne butki, tyle , ze twoje sa duzo fajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaj, najbardziej podobają mi się okulary, chciałam takie kupić, ale niestety nigdzie nie znalazłam! Jeżeli chodzi o cekiny to zawsze podobają mi się w okresach jesienno-zimowych, ale Twoja wersja teraz, też jest fajna. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam nie mam nic przeciwko metalicznym ubraniom na co dzień:)
    A ten swetr jest genialny! i buty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli metaliczne bądź cekinowe dodatki są elementem stylizacji to świetnie nadają się na codzień;) Usmiech rzeczywiście promienny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie wyglądasz w tych cekinach;) świetne okulary:D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie uznaję czegoś takiego jak strój na dzień/wieczór. jeśli masz ochotę założyć złote spodnie na uczelnie, to je zakładasz. bardzo podoba mi się to, że w jakimś stopniu podzielasz moje zdanie, a świadczy o tym ten outfit. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie wyglądasz! :)
    super stylizacja. x3


    Zapraszam do nas -> http://ciuszkifajnejdziewuszki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. A kiedy Ty nie miałaś promienistego uśmiechu ;) W takim wydaniu bardzo mi się podobasz. Nie ma sensu trzymania pewnych rzeczy na określone okazje, trzeba ja tylko odpowiednio ujarzmić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pozytywnie wyglądasz, na zdjęciach jak słonecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. opaska na włoskach to strzał w dziesiątke!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś strasznie nie lubiłam cekinów, uważałam, że sa strasznie przekombinowane i kiczowate. Ale powoli sie do nich przyzwyczajam ;). Ty oczywiście prezentujesz się bardzo przyzwoicie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. cekiny jak najbardziej na tak! czemu by ich nie nosić na co dzień? ślicznie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ŚWietne spodnie i okulary ;) schodki to Twój znak rozpoznawczy ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się, mimo że zazwyczaj nie toleruję błysku ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć przeniosłam się ze starego konta tutaj, zapraszam do siebie i dodaję do obserwowanych : )

    fajnie tutaj *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. ale cudownie wyglądasz :)
    a rurki nie zamienię na nic ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. I love this look, especially the pants and shoes! Perfect!

    OdpowiedzUsuń
  24. slicznie wygladasz i masz przepiekny usmiech !!

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ładnie się prezentujesz :)

    obserwuję , i zapraszam do mnie:)
    [ marikja.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz rację takie błyszczące dodatki mogą dużo zdziałać:)

    OdpowiedzUsuń
  27. buty,buty! skąd skąd? masz link do allegro? *o*

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo fajnie wyglądasz!
    świetne okulary!
    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam przez kilka naprawde długich miesięcy wypiłowane na kwadrat,ale spiłowałam na szpic. Strasznie się wahałam, ale lubię ryzyko. Od tego momentu w ogóle się nie łamały, ale wczoraj je obcięłam, bo były ekstremalnie długie i już brzydkie. : ) Ogólnie, jeśli chcesz zapuścić, to polecam duzo warstw lakieru 3-4, zmienianie go dość często,żeby na świeżo utwardzał pazurki,,no i ostrożność! : )

    OdpowiedzUsuń
  30. masz wspaniałe włosy!
    buty też świetne;)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie dziś tylko rano potem słoneczko;) Świetne okularki;) Chyba sobie zamówię i ja takie, bo ostatnio swoje ulubione zgubiłam na dworcu PKP:(

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny stój! Super buty i okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  33. świetne okulary i buty :)
    Pozdrawiam Julka :)

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.