środa, 14 listopada 2012

Preparing for change

Co jakiś czas nachodzi mnie straszna ochota sprzątania. I nie jest to spowodowane tym, że mój pokój zamienia się w istną graciarnię, pająki zrobiły sobie imprezę w kącie, a przez okno nie wpada ani jeden promyk światła.
Im dłużej siebie obserwuję, tym bardziej zauważam, że porządkowanie przestrzeni wokół mnie daje mi poczucie opanowywania chaosu wewnątrz mnie. Tak jakbym wyrzucając stare ubrania, robiła miejsce na coś nowego; czy wycierając kurze symbolicznie oczyszczała siebie ze złych poglądów, porzuconych projektów. Jest to swoista furtka do porządków i zmian w życiu.
I chyba nie jest to takie dziwne, skoro podobno człowiek jest powiązany z każdą rzeczą, która trafia w jego ręce. To jak, macie podobnie, czy jestem dziwna i bredzę? :-)








spodnie: ?
kapelusz: sh
bluzka: sh
sweterek: sh
koturny: allegro
biżuteria: katherine.pl
pasek: House

51 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz :) ja też mam raz na jakiś czas taki impuls, zostawiam wszystko i wertuję ciuchy w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo Ci pasują kwieciste wzory ! wyglądasz wtedy uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna bluzeczka i świetne spodnie :)))Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojjj,również tak mam:D Jak mnie najdzie takie dzień to robię konkretne porządki, w szafie,szafkach,biurku,za łóżkiem,nie mam pojęcia czym to jest spowodowane....
    Świetnie wyglądają te spodnie razem z sweterkiem rozpiętym,miło się na Ciebie patrzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba się :) słodko :)
    http://all-about-fashion-and-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale nie bredzisz. Mam tak samo. A jak już posprzątam to mój optymizm mnie nie odpuszcza:)
    Śliczny masz sweterek!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. no tak, każdy z nas potrzebuje oczyszczenia, przynajmniej szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe, też tak mam, więc albo Ty nie bredzisz, albo my, bydwie bredzimy. :D Jak ostatnio pięknie posprzątałam w szafie to poczułam się o wiele lepiej, nawet po części byłam z siebie dumna, że w końcu się zmobilizowałam! :D Pięknie wyglądasz Kochana, kapelusze to Twój atrybut, tak samo jak piękny i promienny uśmiech! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. sweterek <3 sama ostatnio wyrzuciłam wszystko z pokoju, co mi nie było potrzebne a trzymałam nie wiem po co i teraz czuje się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy masz ten kapelusik :) ale narzutka moim zdaniem jest za krótka :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ty pięknie wyglądasz w tych kapeluszach! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyglądasz! ; )
    Ja osobiście nie lubię sprzątać, chyba, że tak jak piszesz - najdzie mnie dziwna ochota ; ))

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ; )
    www.everybody-s-perfect.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam takie dni, kiedy lubię sprzątać. :D
    Bardzo fajne zestawienie. :) Super buciki.

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie:) podoba mi się Twój styl:) a w wolnej chwili zapraszam do mnie z pewnością znajdziesz coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. butyyy *.*

    zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania buty :)
    www.modnaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic nie bredzisz! Też tak mam ;)
    Świetny kapelusz!

    ZAPRASZAM NA ZAKUPY!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny zestaw... widze ze prawie zawsze masz na glowie kapelusz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uroczo... :)

    Pozdrawiam,
    The-Bigwig

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię chaosu wokół siebie, bo podsyca jeszcze moje i tak wieczne wewnętrzne rozedrganie :P
    Bardzo fajny zestaw - kojarzy mi się z wiosenną łąką i piknikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny zestaw taki jasny i pogodny - zupełnie nie jesienny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo fajnie wyglądasz;p
    koturny są świetne;p

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam kapelusze a twój jest mega i ty fajnie w nim wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie kochana, nie bredzisz! :-) Ja również tak mam, wystarczy uporządkowanie jednej półeczki, a już czuję się lepiej... taką jakby większą kontrolę czuję nad sobą i tym co mnie otacza (to dopiero dziwne!) A Ty jak zawsze wyglądasz pięknie! :-* Widzę, że mamy bardzo podobne buciki :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. tak zimno a Ty wiosnę przywołujesz swoim strojem :)
    co do porządkowania to chyba, tak jest.. ja tez wolę mieć porządek bo wtedy jakoś tak pewniej się czuję i nic mnie nie rozprasza, istny spokój ducha ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie ;)

    Bardzo dziękuje ;*

    Pozdrawiam cieplutko, życzę miłego dnia i zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  26. Też tak mam, więc spokojnie! :) Planuję wycieczkę do Ikei po nową szafę, więc może przydarzą się też jakieś zmiany w moim życiu, w końcu nie samą szafą żyje człowiek :D ;)

    Ps. Bardzo ładne koturny, w takim jesiennym kolorze, SUPER! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Różnie to bywa z moim porządkami, nieraz czuję ulgę i spokój, nieraz jeszcze większy chaos ;P
    Śliczną masz bluzkę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. to jest chyba nawet udowodnione, że jeśli mamy dookoła siebie porządek to łatwiej uporządkować nam swoje myśli, uczyć się itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sweterek i bluzka śliczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. piękna bluzka i sweterek;) cały zestaw idealnie dopasowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  31. zapraszam na konkurs : http://mish-mash-wardrobe.blogspot.com/2012/11/konkurs-z-koszulkidtg.html , do wygrania 2 koszulki + niespodzianka

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo podoba mi się odcień Twoich spodni <3! Super całość wygląda! Pozdrawiam;*.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie jesteś dziwna. Sama mam podobne odczucia. Ostatnio też robiłam porządki, przyznam się - łatwo nie było ;)
    zapraszam - secrets-euphoria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Ładny sweterek :)

    ZAPRASZAM: www.dripfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. swietnie wyglądasz. Zestaw przyjemny i uroczy:) Z pewnością będę tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Slodko:) Ladnie ci w takich jasnych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ładne ci w tym stroju :)
    Zapraszam do siebie: http://fashionwayoflife955.blogspot.com/
    Komentarze mile widziane. Zaobserwujesz mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakiś czas zaobserwowałam u siebie dziwne zjawisko. Cenię porządek, co jest na tyle dziwne, że wcześniej preferowałam artystyczny nieład, ciuchy, papiery i zeszyty porozrzucane po całym pokoju. Wydawało mi się, że tak przystało na muzyczną duszyczkę, że owy bałagan może być źródłem inspiracji i natchnienia. Jakże się myliłam... :D Choć nie lubię sprzątać, lubię mieć posprzątane. Lepiej mi się uczy, wiedząc, że wszystko jest poskładane i ma swoje miejsce. Wydaje mi się, że musiałam do tego po prostu dojrzeć :)
    Proszę, nie zdziw się, jeśli wykradnę Ci wszystkie bluzeczki i sweterki, w jakie jest zasobna Twa szafa, bo w 100% odzwierciedlają mój styl i mi się podobają! :*

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.