środa, 24 lipca 2013

Loss of pleasure

Od pewnego czasu posty nie pojawiają się tu zbyt często. Na fitness też chodzę, ale jakoś tak bez przekonania. Książki kurzą się na półce kolejny tydzień. Zapytacie: czy coś się dzieje? Hm, jeszcze dwa dni temu odpowiedziałabym - nie, to po prostu przemęczenie. I bym nieświadomie skłamała. 
Nagłe olśnienie przyszło do mnie podczas niewinnej rozmowy z koleżanką. HOBBY TO NIE PRZYMUS - zaświtało w mojej głowie. Jednak zanim to nastąpiło, nie dostrzegłam, że moja definicja słowa hobby uległa transformacji i stała się błędna. Bo kiedyś była dobra. Kiedyś hobby naprawdę kojarzyło mi się z relaksem. 
Dzisiaj, z powodu mojej manii planowania - wszystkie czynności wykonywane dla przyjemności stały się przykrym obowiązkiem. Jak do tego doszło? Dzień za dniem zapisywałam czynności, które chciałabym robić w ramach hobby, lista rzeczy wydłużała się niemiłosiernie, a ja, po pewnym czasie, patrzyłam na nią z odrazą. Nie miałam ochoty poświęcać swojego czasu na hobby. To tak jakby w momencie wpisania tych czynności w grafik, momentalnie traciły swoją magię, gubiły radość z ich wykonywania. 
A chciałam dobrze! Chciałam rozwinąć swoje hobbystyczne skrzydła, móc poświęcić więcej czasu na przyjemności. Myślałam, że jeśli wpiszę hobby w swój plan dnia to każdy dzień będzie owocny i pełen spełnienia. Błąd! To kolejna, cenna nauka w moim życiu. 
Na hobby - jeśli jest prawdziwe - zawsze znajdzie się czas i chęci. Ja już widzę tę zależność. Nie pozwólcie sobie pozbawić hobby tego małego czynnika, jakim jest przyjemność. Inaczej stanie się ono tylko przykrym obowiązkiem.







Lost of pleasure - MODNAPOLKA.pl
top: SpeciallySelected (sh)
spódnica: przerobiona z sukienki
szpilki: allegro
okulary: allegro (Born86')
kolczyki: katherine.pl

36 komentarzy:

  1. cudownie, spódnica genialna ! ;d
    http://anto-nka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. przepięknie wygladasz :) ładny kolor spodnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna spódnica!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. spódnica jest śliczna <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Beżowe szpilki zawsze się sprawdzają. Piękny kolor spódnicy, uwielbiam zieleń!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie można sobie za wiele narzucać, trzeba po prostu chcieć, jak nie ma się na coś ochoty, to lepiej odpuścić, bo tak jak piszesz hobby to ma być przyjemność, a nie :)) ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez cierpię na manie planowanie i czasami mam już tego po dziurki w nosie, dlatego ostatnich kilka dni spędzam leniąc się, a potem na nowo zacznę wszystko ogarniać :)
    Spódnica jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. So nice skirt, very beautifull look
    Kiss
    Aurélie
    http://www.lespetitesbullesdemavie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. To idealna spódniczka dla ciebie kochana!!! bosko!!cudoooo ♥♥♥ całusy ♥♥♥ Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. ta spódnica ma świetny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spódnica świetne wyglądasz w niej super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna spódniczka :)

    Człowiek to taka dziwna istota, że nieraz sam na siebie sidła zastawi :)

    Najlepiej się nie zmuszać, samo przyjdzie :)

    Buziaki
    xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie wyglądasz w tym zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana oj wybierz sie wybierz :)) sliczna spodniczka :*

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam tu wchodzić ): obserwujemy? :) http://luyyyza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze napisane! hobby to coś, co nie jest wpisane w grafik, to coś co nas tak przyciąga, ze i tak będziemy na to poświęcać czas :)
    odpoczywaj teraz dużo, bo cały rok ciężko pracowałaś!

    pięknie wyglądasz w zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hey
    I just found your blog and I like it a lot
    These photos are beautiful and the outfit is so lovely
    I like the skirt mostly

    Come and take a look at my blog sometime


    xoxo




    http://the-haute-strawberry.blogspot.gr

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam zasadę jeśli chodzi o hobby (jednym z nich jest pisanie bloga). Nie masz chęci, nie pisz. Nic na siłę, najlepsze posty są wtedy kiedy naprawdę chcę pisać a nie piszę bo muszę :)
    Opalanie do 13.00, cieszę się właśnie że ominęło mnie największe słońce bo poparzone plecy nie wytrzymywały nawet w cieniu...

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje nogi są stworzone do asymetrycznych spódnic i sukienek ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. spódnica wyszła Ci świetnie! cały zestaw zwiewny i kobiecy, lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  21. wyglądasz rewelacyjnie w tej spódnicy, dodaje takiej `majestatyczności`:)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetnie wyglądasz w takich stylizacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. najgorsze co może być, kiedy hobby staje się przymusem
    przepiękna spódnica

    OdpowiedzUsuń
  24. genialna spódnica;)
    obserwujemy:)?

    OdpowiedzUsuń
  25. fajna trochę nietypowa spódniczka ;)

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.