niedziela, 15 września 2013

Makedonsko adventure!

Kiedy za oknem deszcz i plucha, ja ogrzewam się wspomnieniami z wakacyjnego wyjazdu z chórem. Jak Wam już pisałam, pojechaliśmy na festiwal do Macedonii. Przeszło pięćdziesiąt chórów z całej Europy zmagało się o tytuł najlepszego. W naszym przypadku Wasze kciuki się przydały, gdyż mieliśmy tylko jeden punkt mniej od zwycięzców i uplasowaliśmy się na II miejscu (jednak nadal to złoto!). Cieszyliśmy się jak dzieci, gdyż jeszcze nigdy chór nie zajął tak wysokiej pozycji na międzynarodowym konkursie. Jestem taka szczęśliwa i dumna, że mogę tworzyć coś tak wspaniałego z grupą naprawdę wartościowych ludzi. Takie wspomnienia to skarb!

Wyruszacie z nami w podróż na własną odpowiedzialność!

Pierwszy przystanek: Wiedeń. Oczywiście to kolejne miasto o pięknej architekturze, w której z miejsca się zakochałam. 

Obfociliśmy się z największymi szychami z Wiednia - Mozartem

 i Straussem.

Wiedeń to ogólnie miasto promuzyczne (<3)


Zwiedzaliśmy cały dzień, a pod wieczór pojechaliśmy wiedeńskim tramwajem do największego polskiego kościoła, aby dać tam mały koncert dla Polonii.

No i nadszedł czas wyprowadzki - trzeba ruszać w dalszą drogę. Jak widać na załączonym obrazku dwa dni w towarzystwie CHAMów i człowiek ukazuje swoją prawdziwą naturę :-)

Po wielu długich godzinach w autokarze, w końcu dotarliśmy do miejsca docelowego - malowniczej miejscowości Ohrid w Macedonii. 

Takie tam widoczki... (możecie zazdrościć!)

Ale w końcu trzeba się wziąć do roboty! Pierwszego dnia pojechaliśmy na powitalne spotkanie wszystkich chórów...


A następnego dnia dawaliśmy już festiwalowy koncert (zdjęcie robione chwilę przed wyjadem + nasz widok z balkonu)

Swoją drogą wiecie, że faceci robią większą furorę z mundurami niż my naszych kiecach?! Skandal!

Po koncercie mogliśmy się odstresować (i najeść) na wieczorze macedońskim.

Bałkańskie tańce są bardzo specyficzne - praktycznie wszystkie na jedno kopyto, tańczone w kółeczku. Nieziemska integracja :-)

Oprócz pracy był też czas na odpoczynek. Tutaj widok na naszą plażę :-)


Obowiązkowym punktem każdego wyjazdu jest impreza na wynajętym statku. W końcu jesteśmy chórem Akademii Morskiej!

 Jak widzicie nie możemy wytrzymać bez wody ani chwili :-)


 Ostatnie (prawie) grupowe zdjęcie i niestety macedońska przygoda dobiega końca...

Jednak na pamiątkę zabieramy tutejszą wodę, której nazwa idealnie opisuje każdą właścicielkę :-)

Kolejny przystanek: Budapeszt!

Oczywiście jak zwiedzać, to tylko statkiem... :-)

Pływaliśmy przed godzinę wzdłuż Dunaju, zachwycając się pięknymi, zabytkowymi budowlami znajdującymi się przy brzegu.


I lekko się relaksując... :-)




Jak widać, po niespełna kilkunastu dniach przebywania w CHAMskim gronie człowiek traci resztki zdrowego rozsądku...

 Jedliśmy w restauracji, w której jedzenie było tanie, dobre i SYCĄCE na maksa. Rzadkość.

Budapeszt był ostatnim przystankiem w naszej podróży. Z wielkim żalem i bolącym sercem wsiadaliśmy do autobusu, zdając sobie sprawę, że przygoda ma się ku końcowi. Jednakże...

Kto powiedział, że nie można zrobić imprezy pożegnalnej w autobusie!

86 komentarzy:

  1. łoo nie dziwię się że faceci w mundurach robią furorę :D
    świetne zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo II miejsce, gratuluję!. Widać, że podróż udana. Pozytywne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też kiedyś należałam do chóru, bardzo miło to wspominam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful photos!!
    These places are amazing and it seems like you had a lovely time there!!

    Thanks for the comment on my blog!
    Come and take a look at my latest post!!!


    xoxo


    http://the-haute-strawberry.blogspot.gr/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wycieczka kochana, bardzo fajnie, że masz taką fajną pasję.Fotki robią ogromne wrażenie:)
    Pozdrawiam Serdecznie:)
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje :) Przypomniało mi się jak sama jako nastolatka jeździłam z pewną grupą na konkursy, ach te wspomnienia ..

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że była to niezła przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje,niesamowita przygoda. Świetnie,ze masz taką pasję,a przy okazji zawsze jest szansa na poznanie kultury i ludzi z krajów gdzie jeździcie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zdjęcia, super wyjazd, no i oczywiście wielkie gratulacje :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pozytywne zdjęcia !
    Podoba mi się Twój strój kąpielowy ma super kolory, dodatkowo na każdym ze zdjęć masz świetnie ułożone włosy :]

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna przygoda!
    przegladam te zdjecia i se mysle: kurcze ja znam to miasto skads.. a potem ej Agata przeciez to Twoj Wieden :P:P:P

    Pozdrawiam Cie serdecznie ze stolicy Austrii :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna przygoda w niesamowitym terenie!!! Uśmeichnieci, weseli!! tak ma być!!! ♥ ♥ ♥ ♥cudnie:* pozdrawiam z Gdyni, Ola

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję!Nie lada wyróżnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne zdjęcia, przepiękne miejsce!
    A serniczek zrobiłam wg tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/jogurtowy-sernik-na-zimno-z-jagodami jest przepyszny, lekki i puszysty.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbia zdjęcia z dużo ilością osób! Jak tam jest ślicznie! Widać, że wyjazd się udał :)
    dishdogz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna fotorelacja, ahh zazdroszczę widoków! :D a co do facetów w munduracg to się nie dziwie bo ich uwielbiam :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zapomniałam dodać najważniejszego: gratulacje :))

      Usuń
  17. Ślicznie ! bardzo ładne zdjęcia z Wiednia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. What fabulous pictures, you look like it was an amazing adventure!
    Laura. xx

    www.stylishvue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. musiało być fantastycznie!<3
    zielona spódnica jest boska!<3

    OdpowiedzUsuń
  20. miło Cię widzieć taką zadowoloną i uśmiechniętą! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. zazdroszczę:D fajnie to wszystko wygląda:D

    OdpowiedzUsuń
  22. great post! you've got a beautiful blog!
    would you love to follow each other on GFC an bloglovin'?
    let know on my blog :)
    xoxo
    Cecilia
    http://smilesavenue.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale jesteś szczęśliwa na tych zdjęciach ;)
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje! Bardzo pozytywna fotorelacja, aż chce się tam z Wami być :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję 2go miejsca!!!! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. aaaaa nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę! nie dość, że piękny kraj, 2 miejsce to jeszcze byłaś z ludźmi, którzy dzielą z Tobą pasję!! Ale Ty miałaś super :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super fotki bardzo energetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne zdjęcia!
    Wiedeń znam na pamięć! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zachowam się teraz jak Twoja wirtualna mama i napiszę: JESTEM Z CIEBIE DUMNA! :) Teraz już bez żartów, naprawdę bardzo się ucieszyłam, gdy przeczytałam o Waszym sukcesie, wieeeelkie gratulacje! Pięknie reprezentowaliście Nasz kraj ojczysty! :):*

    OdpowiedzUsuń
  30. gratulacje, widać, że wyjazd był bardzo udany;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe zdjęcia :))

    Pozdrawiam :)
    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale się przyjemnie te fotki ogląda. Aż by się chciało wakacji... :)
    pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  33. cudowna wyprawa <3 ! lato , słońce , przyjaciele... czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To musiała być niesamowita przygoda. Wspaniale wyglądasz w maxi spódnicach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O, a śpiewałaś może Carminę Burana w czerwcu w teatrze letnim? :)

    OdpowiedzUsuń
  36. wow! gratulacje!
    super zdjęcia:)
    cudne bikini!
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  37. widac, ze wycieczka udana :) i jakie piekne widoki!!

    xxo

    OdpowiedzUsuń
  38. heh byłam tam 2 tyg temu :) Budapeszt śliczny:)
    pozdr i zapraszam do mnie na nowy post:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pięknie, zazdroszczę <3.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  40. jak ładnie wyglądałaś na tym festiwalu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Niesamowicie :) zazdroszczę tego pięknego, udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Haha, byłam tam, mój mężu śpiewa w chórze PUMu, a ja nakręciłam wszystko, no poza momentami, gdzie się bateria wyładowała :)

    http://www.youtube.com/watch?v=UKWlKrEgez8

    OdpowiedzUsuń
  43. Grupowe wyjazdy są najlepsze! Pamiętam jak jeździłam z moim zespołem tańca towarzyskiego - niezapomniane chwile! :)

    Dziękuję za wspaniały komentarz! :*
    Obserwuję!

    xoxo, GlaryBerry

    OdpowiedzUsuń
  44. ooo ale świetne zdjęcia! :) i Ty wyglądałaś pięknie cały czas :)
    Gratulacje!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. działa,próbuj:) tylko najpierw wrzątkiem je ''zabij''

    OdpowiedzUsuń
  46. W wolnych dniach to prawie codziennie, ale gdy mam szkołę i dodatkowe zajęcia to maluję paznokcie gdy tylko znajdę chwilę wolnego :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ale genialnie, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wszystko wspaniale, zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudowne zdjęcia! Bije od Ciebie taka radość i pozytywna energia, z przyjemnością ogląda się Twoje zdjęcia! :))
    Obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
  50. Zazdroszczę! widzę,że spędziłaś miło czas :-) Dziękuje za odwiedzinki. Obserwujemy? Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  51. Przepiękne zdjęcia :)
    PS. Też kiedyś nie przepadałam za tymi kolorami teraz je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudowne zdjęcia wyglądałaś ślicznie szczególnie w tej chabrowej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
  53. gratuluję :)
    patrząc na zdjęcia można tylko pozazdrościć ;>

    OdpowiedzUsuń
  54. wyjazdy 'przy okazji' zawsze są najlepsze :) a już takie najnajnaj, to mogę dodać z doświadczenia - są wyjazdy finansowane przez UE :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Gratulacje! to duże osiągnięcie, oby tak dalej :) takie wyjazdy grupowe to świetna sprawa, na zdjęciach widać, że to były cudowne chwile dla Was, pozostawia to wiele wspomnień :)
    co do odwagi, oczywiście, że warto, ale jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, rozwijanie znajomości to tu pojawia się mały problem, niestety

    OdpowiedzUsuń
  56. łaa dziękuję , miło i fajnie , że komuś się chce ponownie odwiedzać mojego bloga :) u Ciebie świetny wakacyjny klimat :0 kocham lato i wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Też miałam okazję zwiedzić wiedeń,kocham <3
    Cudowne zdjęcia, świetnie się bawiłaś:)
    Naprawde zazdroszcze
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  58. jak pieknie wyglądałaś!!! jezu ile musisz miec wspaniałych wspomnien z tego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  59. Gratulacje tak wysokiego miejsca! Wasz chór musi być naprawdę piekielnie dobry! :) I zazdroszczę wyjazdu, bo przy okazji sobie pozwiedzałaś.. no, ale przynajmniej zdjęcia obejrzałam - prawie jakbym tam była, nie? :)
    PS Śliczny szablon ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ależ uśmiechnięta , świetnie wpływa na Ciebie wyjazd :)

    Zapraszam Cię serdecznie na letmelook.blogspot.com, będzie mi miło jak do mnie zajrzysz :)
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  61. zazdroszcze wycieczki :) Wspaniale zdjęcie i pewnie wspaniale spędziłaś czas :) POzdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  62. Ale pozytywnie :-) Widać że wycieczka się udała! :-)

    OdpowiedzUsuń
  63. Świetne zdjęcia:) Wyjazd pełen wrażeń i pięknych widoków:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Piękne widoki! A to zdjęcie w tej długiej sukni - piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Piękne zdjęcia ;) Widać,że dobrze się bawiłaś :) Zapraszam do mnie : http://because-i-like-dots.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  66. świetny blog ;)
    obserwujemy? ♥

    OdpowiedzUsuń
  67. Kochana cudne zdjęcia...widać, że miło spędziłaś czas. ps. gratuluję!! :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. ohh! świetne zdjęcia. Gratuluję ;)

    +obserwujemy?
    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Pozytywne zdjecia i piekne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Gratuluję drugiego miejsca i wspaniałej wycieczki :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.