czwartek, 10 października 2013

Reconsider

Przez ostatni rok żyłam sama dla siebie. Miałam grafik zapełniony w 150%, a w mojej głowie krążyły hasła: wydajność, aktywność, samorealizacja. Moim celem było dążenie do perfekcji i ideału. Chciałam być 'wszechstronnie najlepsza'. Czytałam mnóstwo inspirujących artykułów, wdrażałam ciekawe pomysły w życie i próbowałam kilkunastu sposobów na raz. Nim się obejrzałam, minął rok. I owszem, osiągnęłam bardzo wiele, ale jakim kosztem? Całkowicie zapomniałam o zdrowiu - uważałam, że mogę być jak robot i pracować bez przerwy. Potrzeby bliskich zeszły na dalszy plan, nie miałam czasu na spotkania ze znajomymi. Zatraciłam się. Wpadłam w błędne koło rozwoju i tak naprawdę utknęłam w miejscu.
Dzisiaj wiem, że nie chcę tak żyć. Jedyne czego pragnę to akceptacji tego, jaka jestem - z wszystkimi zaletami i wadami. Chcę komuś dać ciepło, pomóc w potrzebie, być wsparciem. To dziwne, ale prawdziwe: czasami człowiek musi się w czymś zatracić, aby się odnaleźć na nowo.








Stylizacja: Reconsider
sukienka: Chicnova
buty: h&m



47 komentarzy:

  1. Urocza sukienka :) Bardzo ladny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to już w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego naraz. Dobrze, że w porę się opamiętałaś, bo zdrowie jest jednak najważniejsze. Poza tym, sukienka świetna!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękna sukienka!:)) cudny kolor! rozwijaj się ile wlezie!

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka jest prześliczna, ma bardzo ciekawy krój :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba schudłaś coo? ;) Ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładna sukienka, świetnie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie wyglądasz!!! Wiesz czasem dobrze jest zluzować:) Co nie oznacza, że nie powinniśmy dbać o swój rozwój. Najważniejsze to znaleźć we wszystkim równowagę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. dawno mnie tu nie bylo :) znow zmyslowo i kobieco i tak dziewczeco, dla mnie bomba

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładnie Ci w niebieskim :) wyglądasz elegancko i z klasa;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny, niebieski kolorek. Do twarzy Ci w nim :)
    Bardzo fajnie przełamałaś całość paskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest najprawdziwsze co napisałaś! Trzeba się czasem zupełnie zatracić żeby się odnaleźć... I ja to na własnej skórze też przeżyłam. Taka mądra z Ciebie dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć :) Jak zawsze bacznie Cię obserwuję.
    Kolejny świetny post i stylizacja. !

    Zapraszam również do mnie na nowości. Nie pożałujesz -> http://passionetdelamode.blogspot.fr/2013/10/lautomne-est-venir.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczniutka sukienka! <3 ah :) u mnie też niestety juz wejsciowki ;<

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna sukienka :) bardzo lubię ten kolor

    OdpowiedzUsuń
  15. swoje potrzeby są ważne, ale nie kosztem innych:) trzeba znaleźć równowagę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. dobra dewiza... trzymaj się ciepło kochana!
    śliczna sukienka:)

    OdpowiedzUsuń
  17. sukienka bardzo ladna, ladnie Ci w tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj co za rewelacyjna sukienka :-) wspaniały fason

    OdpowiedzUsuń
  19. jaka piękna sukienka <3 pasek świetnie ją podkreśla

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowna sukienka, bardzo do Ciebie pasuje, uwielbiam takie kolorki !
    Pozdrawiam M.
    PS. Zapraszam do mnie na nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  21. we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek, poza tym żyje się tylko raz, a przecież nie chcemy tego życia zmarnować na same obowiązki

    OdpowiedzUsuń
  22. W życiu są rzeczy ważne i ważniejsze trzeba wiedzieć z czego zrezygnować, a czemu poświęcić więcej czasu.Cudownie wyglądasz w tej sukience. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. strasznie mi się podoba Twój styl - taki lekki, dziewczęcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniała sukienka w cudownym kolorze
    mega:*
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    pozdrawiam,OLA

    OdpowiedzUsuń
  25. śliczny kolorek sukienki ;) pięknie wyglądasz, jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. fajne połączenie kolorów! obserwuję:)
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga www.curls-and-waves.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz rację, należy akceptować siebie, jak to mówią nic za wszelką cenę;)
    Sukienka jest piękna, pasuje do Ciebie niebieski!;)

    OdpowiedzUsuń
  28. uroczo Ci w tej zwiewnej sukieneczce! :)
    pozdrawiam,Monia

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaka piękna sukienka! Cudownie wyglądasz :).
    Akceptacja siebie jest bardzo ważna. Ludzie widzą nas takim, jakiego my siebie widzimy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna sukienka! Masz cudowne włosy :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Gruntowna zmiana myślenia na 'slow life' to najlepsze, co mi się przytrafiło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę tej akceptacji, bo ja mam z tym duże problemy ; ).

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.