środa, 7 grudnia 2011

Call me Zebra

Macie tak czasami, że zestaw siedzi Wam długo w głowie, ale ciągle czegoś Wam brakuje - a to butów, odpowiednich dodatków, pasującego ubrania... Hmm. Tak właśnie było z zebrowymi legginsami. Kupiłam je już dwa miesiące temu i nie miałam ani raz na sobie. Nawet nie wiecie, jak tego żałuję - są bardzo ciepłe i jeszcze wywołują uśmiech przechodniów. Efekt osiągnięty!

Do you have the same problem like me? Sometimes idea for an outfit's sitting a long time in my head, but still something is missing - boots, appropriate additives, matching clothes ... Hmm. That's what happened with my ribbed leggings. I bought it just two months ago and I had no time for wear it. You do not even know how I regret it - they are very warm and bring a smile of strangers. 





clothes: second hand
leggins: local shop
wedges: allegro
hat: local shop

27 komentarzy:

  1. Fajnie! :) Świetne spodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zawsze czegoś brakuje, a liczba obserwatorów nie rośnie mi już od tygodnia. w dodatku się rozchorowałam. masakra.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tak samo, że jak już uwidzi mi się jakaś stylizacja to brakuje albo butów albo torebki albo jakiegokolwiek innego, drobnego szczegółu, który uważam za niezbędny. ale w końcu albo go znajduję albo kupuję :)
    zapraszam częściej do nas:
    http://this-we-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz ciekawie, młodzieńczo i radośnie. Lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  5. the leggings are really cute! they look great with your outfit

    OdpowiedzUsuń
  6. ale fajnie wyglądasz :D leginsy super ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo ja tak zdecydowanie mam! czyli ciągle napędzająca się spirala zakupowa:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Legginsy są genialne! Też takie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cute!! i love those zebra pants!! (:

    xo
    daisy

    OdpowiedzUsuń
  10. zestaw zdecydowanie dla odważnych- bardzo fajnie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe polaczenie!

    Na moim blogu ostatni dzień rozdania, do wygrania 4 różne pierścionki od Heavy Cross! Zapraszam :)

    http://alice-cross.blogspot.com/2011/11/giveaway-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowicie zwariowane te legginsy!

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajnie połączyłaś te legginsy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny zestaw, mimo, że to 'tylko' czerń z bielą całość wygląda naprawdę ciekawie!
    ja niestety czasami mam tak z całym zestawem-nie mam żadnego elementu, ale dokładnie wiem, jaki zestaw chciałabym stworzyć haha;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam do oddania głosu w ankiecie po lewej stronie bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny zestaw, bardzo mi się podoba<3 Masz świetne włosy<3
    Wielkie dzięki za odwiedziny na moim blogu;)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam częściej;))

    OdpowiedzUsuń
  17. tez tak czasami mam jeśli chodzi o zestawy ;P
    te leggi świetnie wyglądją na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super getry, świetnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń

1, 2, 3... you can criticize me now!

Istotną kwestią jest odróżnienie krytykowania od krytykanctwa.Prawdziwa krytyka ma a celu nie sprawienie przykrości osobie krytykowanej, ale pokazania błędów, tylko i wyłącznie w tym celu by osoba krytykowana mogła je naprawić. I to nazywamy konstruktywna krytyką. Natomiast gdy ktoś negatywnie ocenia pracę innego człowieka nie znając się na tym, nie podając żadnych rzeczowych argumentów i stosując wszelkie możliwe sposby zranienia krytykowanego to żaden z niego krytyk - raczej pasuje tu słowo krytykant.